Lekceważenie graniczące z pogardą Cecha ta u Kaczyńskiego jest doprowadzona do skrajności. Co ciekawe, obejmuje zarówno jego przeciwników jak zwolenników politycznych. On wie, że zwolennicy mogą jutro stać się przeciwnikami, przeciwnicy – zwolennikami. Traktuje ich jak narzędzia. Dobrym przykładem może tu być Ludwik Dorn – raz wychwalany, raz mieszany z błotem, znowu zapraszany… Najprościej...
Czytaj dalej »



