Fenomen Komorowskiego

21 maja 2010
Autor: , 613 x

Bronisław Komorowski z żoną

Co ja wiem o tym człowieku? Niewiele. Tyle, ile pokażą mi media. Nie znam go przecież osobiście (jak również jego kontrkandydatów). Podoba mi się jego życiorys, podoba mi się, jak Premier Tusk o nim mówi. Oczywiście, że mówi dobrze 🙂 Ale mówi niegłupio dobrze.

Zaczęłam przyglądać się tej postaci dopiero podczas marcowych Prawyborów w Platformie Obywatelskiej. Moje zainteresowania polityką nie obejmują znajomości wszystkich twarzy i nazwisk. Wówczas wiedziałam, kim jest Radosław Sikorski, natomiast dowiadywałam się dopiero, kim jest Bronisław Komorowski. Krótką notatkę na jego temat opracowałam już na początku istnienia Wyborczej.Gazetki.EU.

Życiorys pana Komorowskiego jest dla mnie dość jasny – szczególnie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. W epoce KOR i stanu wojennego sama byłam zaangażowana w różne takie podziemności. Komorowski pracował przy wydawaniu czasopisma Głos, ja przy rozpowszechnianiu tej i innych bibuł, które przez moje mieszkanie szły w Polskę. Wszyscy porządni ludzie wtedy byli po jednej stronie. Wszyscy ci, co się nie bali.

Potem był internowany, jak wielu moich kumpli. Ja tego uniknęłam – pewno byłam nieważnym pionkiem. A może bezpieka o mnie nie wiedziała? Trudno powiedzieć. Nie o mnie teraz.

Komorowski potrafi być szefem, kierować ludźmi, stawiać na swoim i osiągać założone cele. To udowodnił przez kolejne 20 lat pracy polityka. To uważam za bardzo ważne.

Nie wierzę w zarzuty prezentowane anonimowo w internecie czy mniej anonimowo w Radiu Maryja (jestem przekonana, że gdyby choć kilka z nich miało słuszne podstawy, dawno toczyłyby się przeciw Marszałkowi Komorowskiemu procesy karne lub badania komisji śledczych).

Podoba mi się życie rodzinne Bronisława Komorowskiego. Z zainteresowaniem wysłuchałam wywiadu redaktor Pieńkowskiej z jego żoną. Pani Komorowska nie powiedziała nic, do czego można by się było przyczepić. Taka fajna żona i matka.

Wiem, że Bronisław Komorowski nie jest bez wad. Nie mam pojęcia, czemu niekiedy godzi się na pomysły kampanii wyborczej, które w moim odczuciu są bezsensowne. Może ktoś mu podpowiada, że w ten sposób trafi do innych targetów? Może nie ma czasu na wszystko i zaufał nazbyt ambitnemu PR-owcowi? Nie wiem.

Nie wątpię jednak, że wśród 10 panów tylko on mi pasuje na urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ma w sobie godność i spokój, dające mi pewność, że nie będę musiała odczuwać wstydu patrząc, jak reprezentuje mój kraj.

Wiem, że wielu Polaków wybiera Komorowskiego bez przekonania, ponieważ głosują nie ZA, ale PRZECIW. Ich wybór.


Fotografia pochodzi ze strony Bronisława Komorowskiego.


Dlaczego w tytule jest fenomen?
Ponieważ uważam, że każdy, kto zaszedł tak daleko, by sięgać po najwyższy urząd w państwie, stanowi swego rodzaju fenomen.
W cyklu „Fenomenów” zaprezentowałam już

Nie są to moi kandydaci, więc dość subiektywne prezentacje nie spodobały się ich zwolennikom.
W najbliższym czasie zaprezentuję „Fenomen Kaczyńskiego”. To jeden z trudniejszych tematów – nie z powodu treści, ale negatywnych emocji, które wywołuje. Tym nie mniej postaram się zaprezentować go porządnie, bez epitetów i bez krzyku.
Nie zamierzam zajmować się fenomenem Grzegorza Napieralskiego, gdyż uważam go za spadkobiercę PZPR, a z lewicą mi nie po drodze w żadnym kierunku.

Dodaj coś od siebie

Trzeba się zalogować, żeby komentować.

Ebuki.EU
audio + e-book
e-sklep i wydawnictwo
Maj 2010
P W Ś C P S N
« Kwi   Cze »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31